Kultura w polityce

Od razu może ktoś zapytać, a istnieje coś takiego jak kultura w polityce? W USA, jeśli ktoś kogoś będzie obrażał to wie, że sprawa trafi do sądu, a ten wymierzy stosowną karę. Ludzie pilnują się z tym, co mówią, bo nikt nie będzie ryzykował pieniędzy, a nawet wolności żeby powiedzieć o kimś kilka słów. Nie jest istotne czy to prawdziwe słowa czy wymyślone. W naszym kraju w każdej partii jest jeden poseł, który powinien już dawno siedzieć zamknięty w zakładzie dla osób psychicznie chorych. Niestety takie osoby są nieoficjalnie popierane przez swoich liderów. Najpierw wpuszcza się taką osobę, która będzie opowiadała kontrowersyjne rzeczy, a dopiero później, jeśli widać, że naród tego nie popiera będzie można przeprosić. Oczywiście osoba, która wymawia te słowa bardzo rzadko, kiedy przeprasza, bo ona nie widzi problemu. Nie warto takich osób wymieniać z nazwiska, bo nie są tego godni, ale każdy kto nawet nie interesuje się polityką widział te śliniące się twarze, które są gotowe złapać za broń żeby tylko udowodnić innym swoje racje. Gdyby sądy karały takie wypowiedzi to nie byłoby w polskiej polityce miejsca dla takich nieprzystosowanych do życia osób. Na razie nie ma co liczyć, że to się zmieni na lepsze.

Dodaj komentarz